Tomaszowscy kryminalni zatrzymali 21-letniego mężczyznę, posiadającego ponad 180 gramów środków odurzających. Mężczyzna przechowywał je w swoim mieszkaniu. Chwilę przed zatrzymaniem chciał ukryć je w piwnicy bloku, w którym mieszka. Tomaszowian odpowie zarówno za posiadanie znacznej ilości środków odurzających jak i ich udzielanie.
Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej, przy współpracy z Żandarmerią Wojskową z Łodzi uzyskali informację dotyczącą posiadania narkotyków przez 21-letniego Tomaszowianina.
- 4 marca policjanci zauważyli mężczyznę na klatce schodowej jednego z bloków. 21-latek szedł w kierunku piwnicy i swojej komórki. Kryminalni udali się za nim. Mężczyzna na widok funkcjonariuszy podjął próbę ucieczki. Podczas zatrzymania próbował się uwolnić, szarpiąc oraz kopiąc jednego z Policjantów. Dzięki sprawnie przeprowadzonym działaniom udało się go obezwładnić oraz zatrzymać - przekazuje aspirant sztabowy Aleksandra Cieślak z KPP Tomaszów Mazowiecki.
W wyniku przeprowadzonego przeszukania mężczyzny oraz jego plecaka funkcjonariusze znaleźli ponad 57 gramów suszu roślinnego oraz 124 gramy białej zbrylonej substancji. 21-latek został przewieziony do tomaszowskiej komendy. Przeprowadzone testerem narkotykowym badania zabezpieczonych substancji potwierdziły, że są to substancje psychoaktywne.
- W wyniku działań podjętych wspólnie z żołnierzami oddziału Żandarmerii Wojskowej w Łodzi ustalono, że ten sam mężczyzna jest także odpowiedzialny za udzielanie substancji psychotropowych innej osobie - dodaje aspirant sztabowy Aleksandra Cieślak
6 marca mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Mazowieckim gdzie przedstawiono mu zarzuty posiadania znacznej ilości narkotyków, udzielania substancji psychotropowych oraz naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza.
Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Na wniosek prokuratury, wobec 21-latka sąd zastosował tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące.