wersja testowa serwisu

Śmiertelnie potrącił pieszego i uciekł. Po kilku dniach został zatrzymany, grozi mu 12 lat więzienia

Untitled
fot. KPP w Tomaszowie Mazowieckim

Tomaszowscy kryminalni zatrzymali 48-latka posiadającego dożywotni zakaz kierowania pojazdami, który kierując osobowym Renault, potrącił 39-letniego pieszego i odjechał z miejsca zdarzenia. Uszkodzony pojazd 48-latek ukrył w stodole znajomego licząc, że nikt nie powiąże go z wypadkiem. Pieszy zaś zmarł w szpitalu po kilku godzinach od przewiezienia. Podejrzanemu grozi kara nawet do 12 lat więzienia. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.

Do zdarzenia doszło 3 października po godzinie 20.00 na ulicy Warszawskiej w Tomaszowie Mazowieckim. Sprawca, mimo iż bezpośrednio po zdarzeniu zatrzymał swój pojazd, postanowił po chwili odjechać z miejsca, nie udzielając ofierze wypadku niezbędnej pomocy.

- Pracujący przy sprawie policjanci pod nadzorem prokuratora zbierali wszelkie informacje na temat zdarzenia. W sprawę zaangażowane zostały duże policyjne siły a nadzorujący sprawę prokurator zlecił sekcję zwłok ofiary wypadku i powołał biegłego z zakresu ruchu drogowego, co przyniosło wymierny efekt - informuje st. asp. Grzegorz Stasiak.

We wtorek, 5 października pracujący przy sprawie policjanci wydziału kryminalnego,dotarli do informacji o potencjalnym sprawcy, wykorzystując przy tym również zapis z kamer monitoringu miejskiego i prywatnego. Już ich wstępna weryfikacja dała podstawy do zatrzymania 48-letniego tomaszowianina.

- Jeszcze tego samego dnia w godzinach wieczornych policjanci zatrzymali zaskoczonego sytuacją mężczyznę na jednej z ulic w centrum miasta. Już we wstępnej rozmowie z kryminalnymi mężczyzna przyznał się do spowodowania wypadku. Policjanci ustalili również, że 48-latek posiada dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych a auto uczestniczące w zdarzeniu ukrył w stodole swojego znajomego - dodaje st. asp. Grzegorz Stasiak.

Samochód został zabezpieczony przez policjantów na potrzeby prowadzonego postępowania, a mężczyzna po nocy spędzonej w policyjnym areszcie został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty, spowodowania zdarzenia drogowego, w którym śmierć poniósł uczestnik, ucieczki z miejsca zdarzenia oraz złamania sądowego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Grozi mu kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności. Na wniosek prokuratora sąd aresztował podejrzanego.

Zobacz zdjęcia: